Na pierwszy rzut oka dwie instalacje mogą wyglądać niemal identycznie. W obu znajdują się zbiorniki, rurociągi, pompy czy armatura. Mogą transportować medium o tej samej nazwie, pracować w zbliżonym układzie technologicznym i pełnić podobną funkcję. W branży Oil & Gas takie podobieństwa bywają jednak bardzo złudne.
Założenie, że nowy projekt można oprzeć na rozwiązaniach wykorzystanych wcześniej, może prowadzić do błędnych decyzji już na etapie definiowania podstaw projektowych. W instalacjach procesowych nawet niewielka różnica w składzie medium, temperaturze, ciśnieniu lub sposobie prowadzenia procesu może zmienić warunki pracy całego systemu.
Dlatego wcześniejsze realizacje powinny być źródłem doświadczenia, a nie gotowym wzorcem do powielenia. Każdy projekt wymaga ponownej analizy technologii, danych wejściowych, warunków pracy oraz możliwych odchyleń od parametrów nominalnych.
Każda zmiana wpływa na cały system
Projektowanie w branży Oil & Gas zaczyna się od procesu technologicznego, a pozostałe składowe (equipment, budynki, drogi) są wynikiem założeń tego procesu. Zbiornik, pompa czy rurociąg nie funkcjonują niezależnie. Są elementami jednego systemu, w którym decyzje dotyczące poszczególnych urządzeń i instalacji pozostają ze sobą ściśle powiązane.
Nie zawsze ta sama nazwa medium oznacza te same właściwości. Różnić mogą się między innymi:
- skład chemiczny,
- stężenie poszczególnych składników,
- gęstość i lepkość,
- temperatura i ciśnienie pracy,
- właściwości korozyjne,
- sposób zachowania medium w różnych stanach procesu.
Znaczenie ma nie tylko nominalny punkt pracy, ale również to, jak medium zachowuje się podczas rozruchu, zatrzymania instalacji czy zmiany parametrów technologicznych. W niektórych procesach nawet stosunkowo niewielka zmiana temperatury może wpłynąć na właściwości fizykochemiczne substancji, a tym samym na przepływ, spadki ciśnienia czy wymagania materiałowe.
Pojawia się wówczas cały łańcuch zależności. Zmiana parametrów medium może wpłynąć na obliczenia hydrauliczne, dobór pomp, średnice rurociągów, materiały, uszczelnienia, armaturę oraz sposób zabezpieczenia instalacji.
Rozwiązanie, które działało poprawnie w jednym projekcie, w innym może więc nie zapewnić oczekiwanej wydajności, trwałości lub poziomu bezpieczeństwa. Dlatego podobieństwo układu nie przesądza o podobieństwie procesu.
Doświadczenie jest niezbędne, ale rutyna szkodzi
Doświadczenie jest jednym z najważniejszych narzędzi projektanta. Pozwala szybciej identyfikować potencjalne zagrożenia, rozpoznawać krytyczne obszary instalacji i przewidywać konsekwencje podejmowanych decyzji. Nie powinno jednak prowadzić do automatycznego przenoszenia wcześniejszych założeń do nowego projektu.
Największym zagrożeniem nie jest samo korzystanie ze sprawdzonych rozwiązań, lecz wykorzystywanie ich bez ponownej weryfikacji danych wejściowych. Jeśli projekt zostaje zbyt szybko uznany za kolejną wersję wcześniej wykonanej instalacji, łatwo przeoczyć różnice, które na początku wydają się drugorzędne.
Może to dotyczyć między innymi innego składu medium, zmienionych warunków procesowych, odmiennego sposobu eksploatacji czy innych wymagań dotyczących wydajności i dostępności instalacji.
Dobra praktyka projektowa polega więc nie na odrzucaniu wcześniejszych doświadczeń, ale na zadawaniu pytań:
- które założenia nadal są aktualne,
- które parametry uległy zmianie,
- czy wcześniejsze rozwiązania odpowiadają nowym warunkom pracy,
- jakie konsekwencje może mieć pozornie niewielka różnica,
- czy analizowane są także stany inne niż nominalne.
Doświadczenie powinno prowadzić do właściwych pytań, a nie zastępować ich gotowymi odpowiedziami. W branży Oil & Gas nie projektuje się wyłącznie urządzeń czy obiektów. Projektuje się konkretny proces technologiczny działający w określonych warunkach.
Dokumentacja to dopiero początek
Drugim istotnym zagrożeniem jest projektowanie wyłącznie na podstawie danych obliczeniowych i wymagań formalnych.
Instalacja może być poprawna pod względem dokumentacyjnym, a mimo to sprawiać problemy podczas rozruchu, obsługi czy serwisowania. Obliczenia potwierdzają możliwość pracy systemu w przyjętych warunkach, ale nie zawsze pokazują wszystkie problemy, które pojawią się w codziennej eksploatacji.
Znaczenie ma nie tylko to, czy zawór został prawidłowo dobrany, lecz również czy będzie dostępny dla operatora. Nie tylko to, czy pompa osiągnie wymagane parametry, ale też czy będzie można ją bezpiecznie serwisować i wymienić. Nie tylko to, czy instalacja działa w nominalnym punkcie pracy, ale również jak zareaguje na zmianę temperatury, ciśnienia czy natężenia przepływu.
Dlatego tak istotny jest kontakt z przyszłymi użytkownikami instalacji: operatorami, technologami zakładowymi oraz służbami utrzymania ruchu.
Ich wiedza wynika z obserwacji rzeczywistej pracy systemów. Wiedzą:
- które urządzenia wymagają serwisowania (zakres i terminy),
- gdzie konieczny jest łatwy dostęp do armatury,
- jak instalacja zachowuje się podczas zmiany parametrów,
- które czynności obsługowe sprawiają najwięcej problemów,
- jakie rozwiązania dobrze wyglądają w dokumentacji, ale nie sprawdzają się w praktyce.
Takie informacje nie zastępują wiedzy projektowej, obliczeń ani standardów technicznych. Pozwalają jednak uzupełnić je o doświadczenie eksploatacyjne, którego często nie można odczytać z samych danych wejściowych.
Dobry projekt powinien być zatem nie tylko poprawny technicznie, ale również możliwy do bezpiecznego uruchomienia, obsługiwania i utrzymywania przez wiele lat.
Dobry projekt nie powstaje przez kopiowanie rozwiązań
Wykorzystywanie wiedzy zdobytej podczas wcześniejszych realizacji jest naturalnym i potrzebnym elementem pracy projektowej. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy podobieństwo staje się założeniem, a nie hipotezą wymagającą sprawdzenia.
Dobry projekt nie polega na każdorazowym tworzeniu wszystkich rozwiązań od początku. Polega na świadomym wykorzystaniu doświadczenia i jednoczesnym ponownym zweryfikowaniu tego, co w danym przypadku jest rzeczywiście takie samo.
Oznacza to konieczność:
- sprawdzenia podstaw projektowych,
- analizy rzeczywistych właściwości medium,
- uwzględnienia różnych stanów pracy instalacji,
- oceny skutków zmiany poszczególnych parametrów,
- skonfrontowania założeń teoretycznych z wiedzą eksploatacyjną.
Dopiero takie podejście pozwala zaprojektować instalację, która będzie nie tylko zgodna z wymaganiami, ale także bezpieczna, stabilna i możliwa do efektywnego użytkowania.
W branży Oil & Gas dwa projekty mogą wyglądać podobnie. Mogą nawet wykorzystywać zbliżone technologie i urządzenia. Nie oznacza to jednak, że można oprzeć je na tych samych założeniach. Bo w projektowaniu instalacji procesowych „podobny projekt” nie jest gotową odpowiedzią a punktem wyjścia do dalszej pracy.